Ranking tenisistek wszech czasów – największe legendy kortu

Debata o tym, kto jest największą tenisistką w historii, nie ma jednej odpowiedzi — i właśnie to czyni ją tak fascynującą. Różne kryteria dają różne wyniki: liczba tytułów wielkoszlemowych, tygodnie na czele rankingu WTA, dominacja w danej epoce czy wpływ na rozwój sportu. Ten artykuł przechodzi przez największe legendy kortu po kolei — z konkretnymi liczbami, bez upiększeń i bez zbędnych sporów o to, kto „naprawdę” zasługuje na pierwsze miejsce.

Jak mierzyć wielkość w tenisie kobiecym?

Tytuły wielkoszlemowe, tygodnie na czele rankingu WTA, dominacja na różnych nawierzchniach — każde kryterium daje inną odpowiedź. To sprawia, że rankingi tenisistek wszech czasów zawsze będą budzić emocje. Przy definiowaniu najlepszych tenisistek brane są pod uwagę wyniki, długość kariery, dominacja w swoich czasach oraz wpływ, jaki wywarły na rozwój tenisa kobiecego. Dochodzi do tego liczba tygodni spędzonych na pozycji nr 1 rankingu WTA, wszechstronność na różnych nawierzchniach i — coraz częściej — oddziaływanie poza kortem.

Od ponad pół wieku system klasyfikacji WTA definiuje hierarchię w kobiecym tenisie. Organizacja powstała w 1973 roku, ale statystyki sięgają początków ery open — czyli 1968 roku. To wtedy zawodowy sport otworzył się na wszystkich graczy, niezależnie od statusu. Warto o tym pamiętać, bo część rekordów — jak te należące do Margaret Court — pochodzi częściowo z czasów przed erą open, co komplikuje bezpośrednie porównania.

Zestawienie: największe legendy kortu — kluczowe dane

Zawodniczka Kraj Tytuły GS (singiel) Tygodnie na nr 1 WTA Lata kariery
Margaret Court Australia 24 —* 1960–1977
Serena Williams USA 23 319 1995–2022
Steffi Graf Niemcy 22 377 1982–1999
Martina Navratilova USA/Czechy 18 332 1973–2006
Chris Evert USA 18 1972–1989
Martina Hingis Szwajcaria 5 209 1994–2017
Monica Seles USA/Jugosławia 9 1989–2008
Billie Jean King USA 12 1959–1983

* Ranking WTA istnieje od 1975 roku — Court zakończyła karierę wcześniej.

Serena Williams — czy to naprawdę GOAT?

Serena Williams jest powszechnie uważana za największą tenisistkę wszech czasów, z 23 tytułami wielkoszlemowymi w singlu — jest to rekord ery open. Liczby mówią same za siebie. Wygrała najwięcej nagród pieniężnych w historii — ponad 90 milionów dolarów, wygrała najwięcej meczów na imprezach wielkoszlemowych — 367, i jest jedyną osobą, która kiedykolwiek wygrała career Golden Slam zarówno w singlu, jak i w deblu.

Jej sukces rozłożony na 18 lat kariery pokazuje zdolność do adaptacji i pokonywania kolejnych pokoleń rywalek. Bilans finałów wielkoszlemowych — 23 wygrane i 10 przegranych — przejdzie do historii jako jedno z największych osiągnięć w tenisie. Graf utrzymywała pozycję nr 1 przez rekordowe 377 tygodni, Serena przez 319 tygodni — co daje jej trzecie miejsce wszech czasów, za Steffi i Martiną Navrátilovą.

Serena Williams jest jedyną zawodniczką w historii, która wygrała career Golden Slam w singlu i deblu — wszystkie cztery turnieje Wielkiego Szlema plus złoty medal olimpijski, i to w obu konkurencjach.

Steffi Graf — królowa rankingu WTA wszech czasów

Niemiecka mistrzyni Steffi Graf pozostaje niekwestionowaną królową z 377 tygodniami na pozycji numer jeden. To rekord, który nie został pobity przez żadnego tenisistę ani tenisistkę na świecie. Podczas swojej niemal 20-letniej kariery Graf wygrała 22 tytuły wielkoszlemowe, a ponadto jako jedyna tenisistka (lub tenisista) w historii zdobyła Calendar Year Golden Slam — wszystkie cztery tytuły wielkoszlemowe i złoty medal olimpijski w tym samym roku (1988).

W 1988 roku Graf jako pierwsza zawodniczka osiągnęła to, co określa się mianem calendar year Golden Slam, wygrywając wszystkie cztery turnieje wielkoszlemowe plus złoty medal olimpijski. Od końca lat 80. do połowy lat 90. nie było nikogo lepszego od Graf, a gdy zakończyła karierę w 1999 roku, była wciąż klasyfikowana na trzecim miejscu na świecie.

Jeśli chodzi o najdłuższe nieprzerwane panowanie na szczycie, Steffi Graf oraz Serena Williams dzielą rekord wszech czasów ex aequo — obie spędziły na pierwszym miejscu rankingu 186 tygodni bez przerwy. To ponad trzy i pół roku nieprzerwanego panowania na szczycie — liczba, która dziś wydaje się absolutnie nieosiągalna.

Martina Navratilova — maszynka do wygrywania

167 tytułów singlowych i 177 tytułów deblowych Martiny Navratilowej to rekordy wszech czasów dla każdego tenisisty lub tenisistki — świadectwo kariery trwającej cztery dekady o bezprecedensowym zakresie i długości. Żadna inna zawodniczka nie zbliżyła się nawet do tych liczb.

Dominacja na Wimbledonie i rekord sezonu 1983

18 tytułów wielkoszlemowych Navratilowej w singlu było definiowanych przez jej supremację na trawie — nawierzchni, którą opanowała dzięki niezrównanej grze serwis-wolej. Wygrała Wimbledon rekordowe dziewięć razy: w latach 1978–79, 1982–87 i 1990. Dla porównania — żaden inny gracz ani graczka nie wygrał tego turnieju więcej niż dziewięć razy.

Sezon 1983 był statystycznie najbardziej dominującym sezonem w erze open — Navratilova uzyskała bilans 86 zwycięstw i 1 porażki, co daje współczynnik wygranych na poziomie 0,989. Żadna kobieta nie wygrała więcej meczów tenisowych: 1442 zwycięstwa przy 219 porażkach.

Trwająca dekady rywalizacja z Chris Evert jest uważana za jedną z największych w historii sportu — Navratilova zakończyła ją z bilansem 43-37 na swoją korzyść. To 80 bezpośrednich pojedynków między dwiema legendami — liczba, która sama w sobie jest rekordem.

Chris Evert — żelazna dama kortów ziemnych

Chris Evert wygrała 18 tytułów wielkoszlemowych i przez lata była synonimem konsekwencji. Evert rozegrała łącznie 56 turniejów wielkoszlemowych w karierze. Od debiutu jako 16-latka na US Open w 1971 roku dotarła do półfinału lub dalej w pierwszych 34 imprezach wielkoszlemowych. Łącznie osiągnęła 54 ćwierćfinały, 52 półfinały i 34 finały. To statystyki, które trudno sobie wyobrazić we współczesnym tenisie.

Evert była szczególnie groźna na kortach ziemnych — jej styl gry oparty na precyzji, cierpliwości i niezwykłej regularności uderzenia z głębi kortu zrewolucjonizował podejście do gry na mączce. Jej rywalizacja z Navrátilovą to jedna z tych historii, które definiują cały sport.

Margaret Court — rekordzistka, której wyniki dzielą opinie

Margaret Court posiada absolutny rekord wszech czasów z 24 tytułami wielkoszlemowymi we wszystkich erach. Liczba robi wrażenie — i jest niepokonana. Problem w tym, że część tych tytułów pochodzi z ery amatorskiej, przed 1968 rokiem, kiedy struktura turniejów i poziom rywalizacji były zupełnie inne. Dlatego wielu ekspertów wyróżnia osobno rekordy ery open.

24 tytuły wielkoszlemowe — to absolutny rekord wszech czasów w kobiecym tenisie. Na drugim miejscu jest Serena Williams z 23 tytułami, na trzecim Steffi Graf z 22.

Martina Hingis — fenomen wczesnego dojrzewania

Hingis była numerem 1 w kobiecym singlu przez imponujące 209 tygodni — piąty wynik wszech czasów. Jej wczesna dojrzałość była widoczna, gdy stała się najmłodszą w historii mistrzynią wielkoszlemową i najmłodszą numer jeden na świecie.

Pięć tytułów wielkoszlemowych w singlu i 209 tygodni na pierwszym miejscu rankingu na świecie dają Martinie Hingis mocne argumenty, by znaleźć się w TOP 10 wszech czasów. Hingis cieszyła się karierą trwającą ponad dwie dekady i wygrała 45 tytułów w karierze, a także pięć tytułów wielkoszlemowych w singlu. Wczesna emerytura w 2003 roku dała początek niesamowitemu powrotowi — szwajcarska gwiazda ostatecznie zakończyła karierę w 2017 roku, zdobywając w tym czasie trzy tytuły deblowe Wielkiego Szlema.

Monica Seles — tragedia, która zmieniła historię tenisa

Monica Seles to jeden z najtragiczniejszych przypadków w historii sportu. Zdobyła 9 tytułów wielkoszlemowych, ale jej kariera została brutalnie przerwana. Po wygraniu US Open w 1991 roku Seles odzyskała pozycję numer jeden na świecie, którą utrzymywała aż do zamachu w 1993 roku. Kibic Steffi Graf dźgnął ją nożem podczas meczu w Hamburgu w 1993 roku — Seles wróciła do gry dopiero dwa lata później, ale nigdy w pełni nie odbudowała swojej dominacji.

Wiele osób uważa, że Monica Seles mogłaby być największą tenisistką w historii, gdyby nie jej nieszczęśliwy incydent. Jej błyskawiczny wzlot i kolejne zwycięstwa na początku kariery wskazują na tę tezę. Większość ekspertów i komentatorów podziela takie zdanie. Trudno się z tym nie zgodzić — w momencie zamachu miała zaledwie 19 lat i była już numerem jeden na świecie.

Billie Jean King — pionierka, która zmieniła sport

Billie Jean King jest konsekwentnie uznawana za jedną z najważniejszych sportsmenek wszech czasów. Jako orędowniczka równości płci zmieniła oblicze tenisa kobiecego — była założycielką Women’s Tennis Association (WTA) i Women’s Sports Foundation. Na korcie była królową kobiecego tenisa; King zdominowała Wimbledon w latach 1966–1975, wygrywając go aż sześć razy w tym okresie.

Jest znana również z walki o równe nagrody finansowe na Wimbledonie i French Open w 2006 roku. Bez jej działań ranking tenisistek wszech czasów wyglądałby dziś zupełnie inaczej — dosłownie, bo to ona stworzyła system, który te rankingi umożliwia.

Tygodnie na szczycie — najtwardszy miernik dominacji

Liczba tygodni spędzonych na czele rankingu WTA to jeden z najtwardszych mierników dominacji. Nie liczy się jeden sezon — liczy się konsekwencja przez lata. Poniżej zestawienie najdłuższych nieprzerwanych panowań na szczycie:

  • Steffi Graf / Serena Williams — po 186 tygodni bez przerwy (rekord ex aequo)
  • Martina Navratilova156 tygodni bez przerwy
  • Chris Evert113 tygodni bez przerwy
  • Monica Seles91 tygodni bez przerwy

A jeśli chodzi o łączną liczbę tygodni na pierwszym miejscu rankingu WTA wszech czasów — Navratilova spędziła na szczycie 332 tygodnie, co jest wynikiem przebitym jedynie przez Steffi Graf. Graf ma na koncie 377 tygodni — rekord absolutny, który wydaje się dziś nie do pobicia.

Iga Świątek — gdzie plasuje się w tym gronie?

Iga Świątek jest dominującą siłą we współczesnym tenisie kobiecym. Wygrała wiele tytułów French Open i przez długi czas utrzymywała pozycję numer jeden na świecie. Jej ciężki topspin z forhendu, wyjątkowa praca nóg i opanowanie mentalne czynią ją jedną z najbardziej kompletnych zawodniczek nowoczesnej ery.

Polska zawodniczka na pierwszym miejscu w rankingu WTA zadebiutowała 4 kwietnia 2022 roku i utrzymywała się przez kolejnych 75 tygodni. Iga Świątek jest aktualnie na 7. miejscu w TOP 10 najlepszych tenisistek w historii pod względem liczby tygodni spędzonych na pozycji numer jeden. Świątek już teraz znajduje się w ścisłej czołówce współczesnego tenisa, dominując na kortach ziemnych i zdobywając kolejne tytuły wielkoszlemowe. Jej wszechstronność, mentalna odporność i dynamiczny styl gry czynią ją jedną z największych pretendentek do zapisania się w historii na miarę Sereny Williams czy Steffi Graf.

Ranking tenisistek wszech czasów pod względem tygodni na pozycji nr 1 WTA: Steffi Graf (377) → Martina Navratilova (332) → Serena Williams (319) → Martina Hingis (209) → Chris Evert — i dopiero na 7. miejscu Iga Świątek z 125 tygodniami.

Rywalizacja Navratilova–Evert: największy pojedynek w historii tenisa

Trwająca dekady rywalizacja Navratilowej z Chris Evert jest uważana za jedną z największych w historii sportu — Martina zakończyła ją z bilansem 43-37 na swoją korzyść. 80 bezpośrednich spotkań, dwie zupełnie różne osobowości i dwa zupełnie różne style gry — Navratilova z agresywną grą serwis-wolej, Evert z precyzyjną grą z linii bazowej. Ich mecze przez całe lata 70. i 80. były tym, czym dla współczesnych kibiców są finały z udziałem Świątek.

Styl kontra styl — dlaczego ta rywalizacja była wyjątkowa

Navratilova to jedna z najtwardszych zawodniczek, jakie kiedykolwiek stąpały po korcie. Zdominowała kobiecy tenis od końca lat 70. przez znaczną część lat 80. Znana ze skrajnego przygotowania fizycznego, Martina przywróciła do kobiecego tenisa wielki serwis i grę przy siatce. Evert była jej przeciwieństwem — cierpliwa, metodyczna, perfekcyjna w kontroli piłki. Razem stworzyły epokę, która ukształtowała kobiecy tenis na kolejne dekady.

Ich rywalizacja miała też wymiar czysto ludzki — przez lata były zarówno najgroźniejszymi rywalkami, jak i bliskimi przyjaciółkami. To rzadkość w sporcie wyczynowym i jeden z powodów, dla których ich historia jest tak chętnie przywoływana.