Borussia Dortmund – zawodnicy, których warto znać

Borussia Dortmund to jeden z tych klubów, które przyciągają uwagę nie tylko trofeum czy wynikami, ale przede wszystkim zawodnikami, którzy zostawiają po sobie coś trwałego — rekordy, legendarne gole, lata spędzone w czarno-żółtej koszulce. BVB ma historię sięgającą 1909 roku i przez ponad sto lat przez Signal Iduna Park przewinęły się dziesiątki piłkarzy wartych zapamiętania. Część z nich trafiła tu jako nieoszlifowane diamenty i wyjechała jako gwiazdy światowego formatu. Inni spędzili tu całe życie i stali się twarzą klubu na pokolenia. Poniżej zestawienie tych, których naprawdę warto znać — od historycznych rekordzistów po ikony współczesnego futbolu.

Borussia Dortmund – zawodnicy w aktualnym składzie

Skład BVB na bieżący sezon to mieszanka sprawdzonych nazwisk i zawodników, którzy dopiero budują swoją pozycję w europejskim futbolu. Drużyna liczy 27 piłkarzy, średnia wieku wynosi zaledwie 24,3 roku, a łączna wartość rynkowa całego składu to ponad 492 miliony euro. Kogo konkretnie znajdziesz w kadrze i na jakich pozycjach — sprawdź w tabeli poniżej.

Błąd pobierania składu.

Alfred Preißler – człowiek, który stworzył podwaliny

Alfred Preißler to historyczny rekordzista BVB — 177 goli w barwach Dortmundu, co czyni go najskuteczniejszym strzelcem w dziejach klubu. Dołączył do drużyny tuż po II wojnie światowej i przez lata był jej kapitanem. Poprowadził Borussię do pierwszego tytułu mistrzowskiego w 1956 roku — gdy drużyna wróciła do miasta, na ulicach zebrało się podobno 250 000 fanów.

Preißler to postać, o której nowi kibice rzadko słyszą na wstępie, a szkoda — bo bez niego BVB nie byłoby tym, czym jest dziś. Jego rekord bramkowy przetrwał kilkadziesiąt lat i do dziś pozostaje niepobity.

Manfred Burgsmüller – pomocnik z instynktem napastnika

Manfred Burgsmüller zasługuje na osobne miejsce w historii klubu jako najskuteczniejszy strzelec BVB w Bundeslidze — 135 goli w 224 ligowych meczach. Co czyni tę statystykę jeszcze bardziej imponującą? Burgsmüller grał jako pomocnik.

Zakończył karierę piłkarską w 1990 roku w wieku 41 lat, po 22-letniej przygodzie z futbolem. I tu historia robi się naprawdę osobliwa — w 1996 roku zaczął grać w futbol amerykański dla drużyny Rhein Fire w NFL Europa, a rekord najstarszego zawodowego gracza futbolu amerykańskiego ustanowił w wieku 52 lat. Trudno o bardziej nieoczywistą biografię sportową.

Michael Zorc – pan na Dortmundzie przez dekady

Michael Zorc to symbol lojalności i przywództwa — 572 mecze dla swojego macierzystego klubu, co czyni go rekordzistą pod względem liczby występów w historii BVB. Całą seniorską karierę spędził w czarno-żółtych barwach, a po jej zakończeniu przez lata pełnił funkcję dyrektora sportowego — to on odpowiadał za transfery Lewandowskiego, Haalanda i wielu innych gwiazd.

Zorc to rzadki przypadek człowieka, który kształtował klub zarówno na boisku, jak i za biurkiem. Dla kibiców BVB to postać niemal kultowa.

Matthias Sammer – najlepszy zawodnik w historii klubu?

Matthias Sammer w czasie swojej gry dla Dortmundu zdobył trzy tytuły Bundesligi i Ligę Mistrzów — wielu ekspertów uważa go za najlepszego piłkarza w historii BVB. Jako libero z instynktem rozgrywającego potrafił dyktować tempo gry z linii obrony — styl, który w tamtych latach był nowatorski i trudny do zaszufladkowania.

W 1996 roku zdobył Złotą Piłkę. Rok później BVB wygrało Ligę Mistrzów, a Sammer był kluczową postacią tej drużyny. Jego odejście z Dortmundu zakończyło pewną epokę — złotą erę lat 90.

Legenda 1997 – Chapuisat i Riedle na szczycie Europy

Finał Ligi Mistrzów w 1997 roku to jeden z tych momentów, które każdy kibic BVB zna na pamięć. Borussia pokonała Juventus 3:1 w Monachium. Głównym architektem zwycięstwa był Karl-Heinz Riedle — strzelił dwie bramki w tym finale.

Stéphane Chapuisat rozegrał dla Dortmundu 228 meczów i zdobył 106 goli — z BVB wywalczył dwa kolejne tytuły Bundesligi i właśnie ten historyczny triumf w Lidze Mistrzów. Szwajcarski napastnik był twarzą drużyny przez większość lat 90. i do dziś pozostaje jedną z ulubionych postaci wśród starszych fanów klubu.

Andreas Möller – geniusz z piłką przy nodze

Andreas Möller spędził sześć lat w Dortmundzie, od 1994 do 2000 roku, i właśnie tam był u szczytu swoich możliwości. W tym czasie zdobył 61 goli w 212 meczach i sięgnął po osiem trofeów z BVB.

Był subtelny przy piłce, ale zarazem wyjątkowo szybki — co wyróżniało go na tle innych dziesiątek tamtej epoki. Świetnie radził sobie obiema nogami i specjalizował się w stałych fragmentach gry. W sezonie 1995/96 był liderem asyst w Bundeslidze i trafił do Jedenastki Sezonu. Jeden z najbardziej niedocenianych piłkarzy swojego pokolenia — przynajmniej poza granicami Niemiec.

Mats Hummels – obrońca z mózgiem rozgrywającego

Mats Hummels to obrońca, który był fundamentem nowoczesnych sukcesów Dortmundu. Znany z inteligencji i umiejętności gry piłką, zaliczył ponad 500 meczów w dwóch epizodach w BVB. Pierwszy raz odszedł do Bayernu Monachium, by po kilku latach wrócić do Dortmundu — i znów stać się jednym z najważniejszych piłkarzy drużyny.

Hummels to przykład obrońcy, który potrafi czytać grę o dwie-trzy sekundy wcześniej niż inni. Rzadko widać go w pośpiechu, bo rzadko musi się spieszyć — po prostu jest tam, gdzie trzeba być.

Marcel Schmelzer – wierność jako wartość sama w sobie

Marcel Schmelzer był Dortmundem od stóp do głów — całą seniorską karierę spędził w czarno-żółtej koszulce. Przez dwa lata, od 2016 do 2018 roku, pełnił funkcję kapitana drużyny. W mistrzowskim sezonie 2010/11 rozegrał każdą minutę ligowych spotkań — to mówi wszystko o jego dyspozycyjności i roli w tamtej drużynie.

14 lat w jednym klubie — tyle trwała seniorska kariera Schmelzera w BVB. W dobie transferów i kontraktów na 2-3 lata to liczba, która robi wrażenie.

Wielka trójka napastników: Lewandowski, Aubameyang, Haaland

Borussia Dortmund może pochwalić się wyjątkową serią napastników światowej klasy — Erling Haaland, Robert Lewandowski i Pierre-Emerick Aubameyang to tylko najgłośniejsze nazwiska z ostatnich lat. Każdy z nich przyszedł do BVB w innym momencie kariery i każdy wyjechał jako gwiazda pierwszej wielkości.

Robert Lewandowski

Polak trafił do Dortmundu przed sezonem 2010/11 i przez cztery lata był jednym z najgroźniejszych napastników Bundesligi. To właśnie w BVB przebił się do absolutnej czołówki europejskiego futbolu, zanim przeniósł się do Bayernu Monachium — gdzie stał się jednym z najlepszych strzelców w historii tej ligi.

Pierre-Emerick Aubameyang

Aubameyang rozegrał dla Dortmundu 213 meczów i zdobył 141 goli. W sezonie 2016/17 sięgnął po Torjägerkanone — nagrodę dla najlepszego strzelca Bundesligi — z dorobkiem 31 bramek. Ten wynik to rekord klubowy dla jednego sezonu, który Aubameyang podziela z Lotharem Emmerichem, jedynym innym piłkarzem BVB, który osiągnął tę liczbę — ale aż w 1966 roku.

Swój pierwszy mecz w Bundeslidze zapamiętał szczególnie — zszedł z ławki i zdobył hat-tricka w wygranej 4:2 z Augsburgiem w DFL Supercup, a potem rozłożył ten sam klub na łopatki w debiucie ligowym. Szybkość, luz i charakterystyczne maski superbohaterów po golach — Aubameyang był zjawiskiem samym w sobie.

Erling Haaland

Erling Haaland przyszedł do Dortmundu z ogromną reputacją i w ciągu 20 minut swojego debiutu ligowego — 18 stycznia 2020 roku — potwierdził ją hat-trickiem przeciwko Augsburgowi. W pierwszym półsezonie w BVB zdobył 16 goli w 18 meczach.

Wcześniej, w maju 2019 roku, zdobył 9 goli w meczu Norwegii z Hondurasem na Mistrzostwach Świata do lat 20. Haaland to przypadek zawodnika, który od pierwszego dnia w Dortmundzie wyglądał jak ktoś, kto tu nie zostanie — i rzeczywiście, po dwóch i pół roku przeniósł się do Manchesteru City, gdzie pobił kolejne rekordy.

Zawodnik Mecze Gole Okres
Alfred Preißler 177 lata 40.–50.
Manfred Burgsmüller 252 158 (ligowe: 135) 1976–1983
Stéphane Chapuisat 228 106 1991–1999
Pierre-Emerick Aubameyang 213 141 2013–2018
Erling Haaland 67 62 2020–2022
Michael Zorc 572 1981–1998

Co sprawia, że BVB wciąż przyciąga wielkie nazwiska?

Mimo rywalizacji z finansowymi gigantami, takimi jak Bayern Monachium, BVB konsekwentnie walczy powyżej swojej kategorii wagowej — dzięki mądrym transferom, rozwojowi młodzieży i wyjątkowej więzi z kibicami skupionymi na Yellow Wall.

Wzorzec jest powtarzalny od lat: klub bierze zawodnika z potencjałem, daje mu czas i warunki do rozwoju, a gdy ten osiąga szczyt — sprzedaje go za rekordowe kwoty i szuka kolejnego. Lewandowski, Aubameyang, Haaland, Sancho, Dembélé — lista jest długa. To nie przypadek, to model działania.

  • Lewandowski → Bayern Monachium (za darmo, po wygaśnięciu kontraktu)
  • Aubameyang → Arsenal (styczeń 2018)
  • Haaland → Manchester City (lato 2022)
  • Jadon Sancho → Manchester United (lato 2021, za ok. 85 mln euro)

Każde z tych odejść bolało kibiców, ale każde też potwierdziło, że Dortmund potrafi wypatrzyć talent zanim zrobi to ktoś inny. To właśnie dlatego Signal Iduna Park wciąż przyciąga piłkarzy, którzy chcą się przebić na najwyższy poziom — i wciąż produkuje zawodników, których warto znać.